W polskim prawie nie są przewidywane tzw. tablice alimentacyjne i nic nie wskazuje na to, aby takie rozwiązanie zostało przyjęte w tym czy nadchodzącym roku. Czemu zatem są tablice alimentacyjne? Był to pomysł Ministra Sprawiedliwości, który zmierzał do uproszczenia postępowań sądowych poprzez uzależnienie wysokości alimentów od wysokości zarobków pozyskiwanych przez osobę zobowiązaną do ich płacenia. Brak stosownego rozwiązania w przepisach prawa nie oznacza, że nie mogą one służyć jako punkt odniesienia tak dla rodziców zamierzających w sposób ugodowy uregulować alimenty, jak i przez sądy rozstrzygające tego typu spory. Pogląd ten oparty jest na tym, że stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości uwzględniało nie tylko analizę orzeczeń w sprawach o alimenty, ale także średnie wartości (wysokość) potrzeb dzieci w odniesieniu do zarobków rodziców, a także ich obciążeń (np. spłata kredytu). Było to podejście statystyczne, ale odzwierciedlające dość dokładnie stanowiska sądów w zakresie alimentów.
Moja sugestia jest taka, aby przed każdym sporem o alimenty dokładnie określić zakres usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Przez usprawiedliwione potrzeby należy rozumieć te, jakich zaspokojenie zapewni dziecku - odpowiedni do jego wieku i uzdolnień - prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Potrzeby te jednak nie mogą pozostawać w oderwaniu od standardu życia rodziny, jak i środowiska w jakim rodzina funkcjonuje lub funkcjonowała. Pamiętać trzeba, że nie zawsze rodzic zobowiązany do alimentów jest tym, który pozyskiwał dla rodziny większe środki, jak i to, że każda rodzina różnie gospodaruje pozyskiwanymi zarobkami i majątkiem.
Przykładowe wydatki i ich omówienie, jakie uwzględnia się w kwocie alimentów:
- Koszty utrzymania i eksploatacji mieszkania. Zagadnienie tych kosztów budzi wątpliwości, co wynika z faktu, że niekiedy rodzic jest zobowiązany do ich ponoszenia bez względu na zamieszkiwanie z dzieckiem. Dotyczy to zwłaszcza opłat na rzecz wspólnoty mieszkaniowej czy spółdzielni lub osoby wynajmującej lokal. Z mojego doświadczenia wynika, że nie budzi nigdy wątpliwości wliczanie do alimentów wydatków na media w udziale na dziecko obliczanego z uwzględnieniem ilości domowników, jak i wydatków na czynsz najmu.
- Kredyt na mieszkanie. Co do zasady zaliczanie tego wydatku w wysokość alimentów nie jest możliwe. Ma jednak ten wydatek znaczenie dla oceny sytuacji materialnej rodzica tak zobowiązanego do płacenia alimentów, jak i rodzica, który w imieniu dziecka się ich domaga. Odmienne należy podjeść do zagadnienia spłaty kredytu zaciągniętego przez rodziców na nabycie lokalu mieszkalnego celem zaspokojenia szczególnych potrzeb dziecka np. małoletniego specjalnej troski.
- Środki czystości, żywność i odzież. Włączenie tej kategorii wydatków do podstawy alimentów nie budzi sporów. Problem jaki może się pojawić związany jest wyłącznie z ich udokumentowaniem. Służą temu celowi rachunki wydawane w każdym punkcie sprzedaży. Co do pożywienia również można je dokumentować, jeśli na jedno dziecko - zdaniem rodzica – wydatek przekracza kwotę 700-800 zł. miesięcznie bez uwzględnienia kosztów na żywienie w placówce szkolnej (przedszkolu). W zakresie odzieży powszechnie przyjmowaną stawką na terenie sądów warszawskich jest kwota 200-250 zł. średniomiesięcznie.
- Utrzymanie samochodu. Wydatki na ten cel można zaliczyć w części, jaka obejmuje zwiększenie ich wysokości wyłącznie przez wzgląd na dziecko (np. wydatki na paliwo ze względu na konieczność wożenia dzieci do szkoły). Niemniej jednak pamiętać należy, że niektóre dzieci wymagają specjalnej troski – wówczas nabycie samochodu może być wywołane wyłącznie przez ich dobrem. Taki wydatek można zaliczyć w całości do kosztów utrzymania dziecka bez względu na nabycie pojazdu przez rodzica (samochód stanowi jego majątek).
- Koszty wypoczynku dziecka. Koszty związane z wypoczynkiem dziecka powinny być zawsze brane pod uwagę przy wyliczaniu alimentów. Przyjmuje się, że ograniczeniem dla tego jest wysokość wydatku, jak i wiek dziecka. Z drugiej strony nie należy zapominać o stopie życiowej rodziny, w jakiej dziecko się wychowywało. Jeśli rodzice tworzyli związek podróżujący często i w sposób generujący wysokie koszty, dziecko ma prawo do utrzymania takiego standardu życia nawet po ustaniu relacji rodziców.
- Zajęcia dodatkowe (pozaszkolne). Wydatki na ten cel nie budzą wątpliwości, niemniej jednak otwarta pozostaje ilość zajęć dodatkowych, na jakie dziecko uczęszcza. Pośrednie znaczenie ma chęć dziecka, a istotne cel, dla jakich rodzic je zapewnia. Jeśli jest to forma rozwijania talentu lub szczególnych uzdolnień, zaliczenie wydatków nie powinno nastręczać trudności. Odmiennie ocenić wypada wolę rodzica zapewnienia dziecku opieki w czasie od zakończenia zajęć szkolnych do czasu odebrania z placówki szkolno – wychowawczej, co wynika z faktu możności skorzystania ze świetlicy szkolnej czy dodatkowych godzin w przedszkolu.
CZY JEŚLI MĄŻ ZARABIA NIEOFICJALNIE MOGĘ ŻĄDAĆ ALIMENTÓW
Tak. Nieujawnianie wszystkich zarobków przez współmałżonka pozostaje bez znaczenia dla wysokości alimentów. Istotne jest określenie standardu życia rodziny (małżonków i ich dzieci) na podstawie całości okoliczności sprawy, a nie tylko zeznań podatkowych. Pod uwagę brane są m.in. dostęp do określonych dóbr (zajęcia dodatkowe, opłaty za mieszkanie, wysokość rat leasingowych, kredytów, pożyczek, zgromadzony majątek, rodzinne wyjazdy wypoczynkowe, zaopatrywanie się w odzież w określonych sklepach, używane kosmetyki czy telefon itp.). Osobno zwracam uwagę na możliwości zarobkowe współmałżonka, a zatem wysokość zarobków, jakie może on uzyskać gdyby zatrudniony był oficjalnie, co ustalić można na podstawie powszechnie dostępnych danych związanych z wykonywaniem określonej profesji. Niebagatelne znacznie ma też majątek zgromadzony przez współmałżonka stanowiący jego majątek osobisty (spadki, darowizny itp.).


